Derby dla Mszczonowianki!

W rozegranym w sobotę 26 września w spotkaniu derbowym w ramach 10 kolejki IV ligi zespół Mszczonowianki pokonał w Żyrardowie tamtejszą Żyrardowiankę 2:1. O zwycięstwie podopiecznych Rafała Smalca przesądził gol w 94 minucie Bartłomieja Walewskiego. Spotkanie to zawierało kilka podtekstów. Po pierwsze były to derby powiatu, które przyciągały uwagę wszystkich mieszkańców powiatu żyrardowskiego. Po drugie w drużynie Mszczonowianki zagrało dwóch byłych graczy K.S Żyrardowianka Paweł i Przemysław Jakóbiak. […]

W rozegranym w sobotę 26 września w spotkaniu derbowym w ramach 10 kolejki IV ligi zespół Mszczonowianki pokonał w Żyrardowie tamtejszą Żyrardowiankę 2:1. O zwycięstwie podopiecznych Rafała Smalca przesądził gol w 94 minucie Bartłomieja Walewskiego.

Spotkanie to zawierało kilka podtekstów. Po pierwsze były to derby powiatu, które przyciągały uwagę wszystkich mieszkańców powiatu żyrardowskiego. Po drugie w drużynie Mszczonowianki zagrało dwóch byłych graczy K.S Żyrardowianka Paweł i Przemysław Jakóbiak. Po trzecie Żyrardowianka chciała się zrewanżować za ubiegłoroczną porażkę 0:1. Mecz mógł dobrze rozpocząć się dla zespołu gospodarzy, który jako pierwszy stworzył groźną akcję. W 7 minucie po indywidualnej akcji i strzale Łukawskiego piłka w nieznacznej odległości minęła słupek bramki. W 14 minucie z kolei po dośrodkowaniu piłki ze skrzydła w wykonaniu Kubiaka nie zdołał dojść do piłki Marcin Jakóbiak. W 16 minucie z kolei czyhający na kontry mszczonowianie wykorzystali moment nieuwagi swojego przeciwnika i wywalczyli rzut wolny. Piłkę w pole karne dograł Przemysław Jakóbiak, a tam po strzale Pawła Jakóbiaka goście objęli prowadzenie 1:0. Od tego momentu żyrardowianie zostali zmuszeni do ofensywnej gry, a goście grając z kontry w 24 minucie mogli podwyższyć swoje prowadzenie. Łopata zagrał piłkę do Przemysława Jakóbiaka, który uderzył tak, że piłka mu zeszła, a próbujący zmienić tor lotu piłki Cackowski nie zdążył dobrze się złożyć do strzału i od bramki rozpoczął grę Stawiarski. Im bliżej końca pierwszej połowy to drużyna Żyrardowianki zaczęła powoli przejmować inicjatywę próbując stworzyć jakąś akcję, która pozwoliła by wyrównać stan rywalizacji, jednak przez niedokładność w rozegraniu piłki i brak szczęścia w wykończeniu sytuacji do przerwy Mszczonowianka prowadziła 1:0.

Po przerwie wydawało się, że podopieczni Daniela Jędrzejewskiego powoli będą przenosić ciężar gry na stronę przeciwnika, ale w 54 minucie fatalny błąd popełnia obrońca Wójcik, któremu zabrał piłkę Pociech i przeprowadził samotny rajd, po którym wywalczył rzut rożny. W 65 minucie z kolei drużyna Mszczonowianki, którą prowadzi Rafał Smalec powinna podwyższyć swoje prowadzenie, ale po zagraniu piłki na skrzydło do Pociecha ten dograł ją przed pole bramkowe, gdzie futbolówkę zbyt lekko uderzył Gregorowicz i golkiper z Żyrardowa uratował sytuację. Te okazje jak się później okazało zemściły się. W 73 minucie Łukawski zagrał do Piekielnego, a ten dograł w pole karne, gdzie całą akcję zamknął Portugalczyk Correia Reixa i było 1:1. W 85 minucie wydawało się, że gospodarze pójdą za ciosem. Znów piłkę na pole karne zagrał Piekielny, a tam zamykający całą akcję Marusiak trafił tak, że piłka odbiła się od słupka. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów to w 94 minucie akcję, którą przesądziła o losach spotkania przeprowadzili goście. Przemysław Jakóbiak zagrywa do Walewskiego, a ten po wejściu z piłką w pole karne uderzył tak, że piłka najpierw odbiła się od słupka, a kilkadziesiąt sekund później wpadła do bramki i ostatecznie Mszczonowianka wygrała z Żyrardowianką 2:1.

W najbliższą środę obie drużyny ponownie zagrają na stadionie Żyrardowianki. Tym razem będzie to mecz w ramach IV rundy Pucharu Polski. Początek tej rywalizacji zaplanowano na godzinę 16:00.

Skład Żyrardowianki: Stawiarski, Piekielny, Chukwuemeka(87’Sierant), Kubisz, Wójcik, Grajek-żółta, Kubiak-żółta, Marcin Jakóbiak(65’Todros), Tyszkiewicz-żółta(68’Correia Reixa), Łukawski-żółta, Marusiak-żółta

Skład Mszczonowianki: Kwiatkowski, Skórzyński, Pastewka, Cackowski, Łojszczyk(82’Siwirski), Łopata, Pomianowski-żółta, Przemysław Jakóbiak-żółta, Walewski-żółta, Paweł Jakóbiak(57’Gregorowicz), Pociech

Jerzy Pakos viceprezes Żyrardowianki – Chciałbym pogratulować Zespołowi Mszczonowianki, który pod każdym względem był technicznie od nas lepszy natomiast w drugiej połowie pokazaliśmy charakter i strzeliliśmy bramkę. Niestety podobnie jak to było w Warce zadecydował brak koncentracji w końcówce, gdzie tracimy bramkę. Zdajemy sobie sprawę, że na dzień dzisiejszy mamy bardzo słabą ofensywę. Nasza gra skrzydłami nie istnieje i nad tym musimy pracować. Oczywiście mamy młodych chłopców, którzy mimo, że poziom ligi wydaje się być dla nich za wysoki, to starają się w nim pokazać.. Nie mamy się czego obawiać. Robimy dalej swoje. Wracając do meczu to chciałbym wyróżnić tutaj Adriana Łukawskiego za walkę i ewentualnie Jorge Correię Reixę, który wszedł i strzelił bramkę.

Daniel Jędrzejewski – trener Żyrardowianki: W tym meczu na pewno nie zagraliśmy słabo. Był to mecz derbowy, a derby się rządzą swoimi prawami. Pierwsza połowa należała zdecydowanie do Mszczonowianki, a druga była już grana pod nasze dyktando dlatego twierdzę, że remis byłby tu sprawiedliwym wynikiem. Los dzisiaj znów nas nie oszczędził, ponieważ straciliśmy w ostatniej minucie bramkę, która stracona w takich okolicznościach boli najbardziej.

Rafał Smalec – trener Mszczonowianki: Gdy przyjechaliśmy do Żyrardowa to spodziewaliśmy się, że będzie to mecz zupełnie inny od pozostałych jakie dotychczas rozegraliśmy. To są dwie drużyny, które rywalizują od zawsze ze sobą i można było się spodziewać, że miejsce w tabeli nie będzie żadnym wyznacznikiem. Wiadome było, że każda drużyna zagra z ambicją i zaangażowaniem i tak naprawdę to tak wyglądało. Wydaje mi się, że do momentu, gdy straciliśmy bramkę byliśmy drużynę konkretniejszą. Mieliśmy jeszcze okazje w pierwszej połowie, gdzie można było ten mecz wcześniej rozstrzygnąć na własną korzyść, ale chyba nie smakuje nic lepiej jak wygrać mecz w taki sposób jak dzisiaj to uczyniliśmy równo z gwizdkiem końcowym sędziego. My do każdego meczu podchodzimy z chęcią i z wiarą w zwycięstwo. Nie kalkulujemy. Chcemy po prostu każdy mecz wygrać, a co nam przyniesie koniec rundy? zobaczymy.

Paweł Jakóbiak – pomocnik Mszczonowianki: Dla nas jest to zwycięstwo bardzo ważne, zwłaszcza w takich okolicznościach. Wygraliśmy ten mecz. Może nie był on piękny, ale takie mecze trzeba umieć wygrywać. Był to trudny mecz, a nasz dzisiejszy przeciwnik zagrał dzisiaj bardzo solidnie. Wygraliśmy, byliśmy na to przygotowani. Cieszymy się z trzech punktów.

Bartłomiej Walewski – napastnik Mszczonowianki: Dzisiaj nie pokazaliśmy wszystkiego co potrafimy, ale derby rządzą się swoimi prawami. Dla nas najważniejsze są trzy punkty. Wygraliśmy 2:1 i to ja strzeliłem bramkę w 94 minucie. To mój drugi gol z rzędu, na którą zapracował cały zespół, który będzie walczył dalej o awans.

Jorge Correia Reixa – napastnik Żyrardowianki: Sądzę, że naszą bolączką jest defensywa, w której mamy jeszcze spore braki. Myślę również, że następne spotkanie wygramy, a ja i moi koledzy zrobimy wszystko aby tak się stało.

Dawid Piekielny – obrońca Żyrardowianki: Myślę, że znów zabrakło w naszej drużynie skuteczności. Stworzyliśmy sporo sytuacji, których nie potrafiliśmy wykorzystać. Mecz zakończył się naszą porażką. Być może znowu zabrakło koncentracji.. W następnym spotkaniu, które czeka nas już w środę w ramach Pucharu Polski musimy wygrać i udanie się zrewanżować drużynie Mszczonowianki za dzisiejszą porażkę, ponieważ rozgrywki te również dla nas są bardzo ważne.

Info/foto: Błażej Kuźmiński/Żyrardowianka

51[1] 70[1] 71[1] 119[1] 134[1] 139[1]

8.0

Ocena artykułu

Polecane

Dodaj komentarz

Imię*