Milanowska Noc STO-nogi za nami!

W sobotni wieczór 7 listopada w Muzeum im. A. i J. Iwaszkiewiczów w Stawisku w Podkowie Leśnej odbyła się trzecia edycja nocnego biegu STO-nogi, zorganizowanego przez Samodzielne Koło Terenowe Nr 10 Społecznego Towarzystwa Oświatowego, Społeczne Liceum Ogólnokształcące nr 5 w Milanówku oraz członków i sympatyków Towarzystwa Biegowego STO-nogi. Nie do końca był to bieg nocny, ale w większości odbywał się po zmroku, w godz. 16:00-19:00. Niezbędne więc były latarki-czołówki, nieoświetlona trasa przebiegająca głównie ścieżkami leśno-parkowymi oznaczona […]

W sobotni wieczór 7 listopada w Muzeum im. A. i J. Iwaszkiewiczów w Stawisku w Podkowie Leśnej odbyła się trzecia edycja nocnego biegu STO-nogi, zorganizowanego przez Samodzielne Koło Terenowe Nr 10 Społecznego Towarzystwa Oświatowego, Społeczne Liceum Ogólnokształcące nr 5 w Milanówku oraz członków i sympatyków Towarzystwa Biegowego STO-nogi.
Nie do końca był to bieg nocny, ale w większości odbywał się po zmroku, w godz. 16:00-19:00. Niezbędne więc były latarki-czołówki, nieoświetlona trasa przebiegająca głównie ścieżkami leśno-parkowymi oznaczona została taśmami, lampionami i zniczami, co nadawało biegowi lekko nostalgiczno-tajemniczego charakteru. Formuła biegu była nietypowa – nie liczył się czas, a ilość okrążeń, z których każde miało ok. 1,6 km. – wygrywał ten, kto zrobił ich w 3 godziny najwięcej. W międzyczasie można było odpocząć przy ognisku, coś zjeść i napić się.
Trasa była bardzo wymagająca, miejscami nawet dość niebezpieczna ze względu na nierówne podłoże, dziury w ziemi, wystające korzenie i kamienie, mokre liście i koleiny, dlatego biegaliśmy bardziej ostrożnie, niż szybko. Można było sprawdzić swoją propriocepcję (czucie głębokie). Ale na tym polegała cała atrakcja biegu, zgodnie z powiedzeniem „no risk, no fun” – bieg po równym asfalcie nie byłby tak emocjonujący 🙂 . Tajemnicze postaci wyłaniające się z mroku i mgły z odblaskami i czołówkami – to naprawdę robiło niesamowite wrażenie. I ognisko płonące przy mecie/punkcie sędziowskim – tego nie ma na wielu biegach. A przy ognisku kiełbaski, grochówka, ciasta i sałatki przyniesione przez uczestników, całe rodziny kibicujące biegaczom, dzieci, psy – to też stwarzało sympatyczną, rodzinno-piknikowo-ogniskową atmosferę. Dodatkowo każdy dostał niespodzianki w postaci ogrzewaczy do rąk lub (do wyboru) lampek, a po ukończeniu biegu – bidony turystyczne i, w roli medalu – bombki z pamiątkowym nadrukiem, które z pewnością zawisną na niejednej choince.
Trochę liczb – pakiety startowe odebrało 116 osób, najwięcej okrążeń zrobili: Daniel Pietrzak (22 okrążenia, ok. 36.300m w czasie 03.03.12), Maciej Rek (20 okrążeń, 33.000m w czasie 03.09.23) i Michał Sobolewski (19 ok.; 31.350m., 03.03.14). Wśród pań najwięcej przebiegły: Ewelina Sobocińska (dystans 31.350m w czasie 03.06.12), Katarzyna Fajnas (28.050m, 03:03:00) i Maria Jurkitewicz (28.050m, 03:03:00).
Pełne wyniki biegu oraz galeria zdjęć na stronie organizatora:http://www.sto-nogi.pl/ .
Ogólnie można powiedzieć, że jak zwykle milanowska „STO-noga” zorganizowała superfajny bieg, z którego chyba wszyscy są zadowoleni. Przy okazji warto dodać, że znany jest już termin kolejnego ich biegu (na 10km) – będzie to IV Bieg STO-nogi – i odbędzie się 17 kwietnia 2016 r. w Milanówku (zapisy zostaną uruchomione na początku roku i zapowiadana jest nowa, zmieniona trasa).
Czekamy z niecierpliwością!
Relacja/foto: Magdalena Budzaj
IMG_1746 IMG_1747 Milan+-wek-20151107-00399 P1060497

 

8.3

Ocena artykułu

Polecane

Dodaj komentarz

Imię*