Najważniejsze są chęci i zaangażowanie, a sukcesy przyjdą same!

Zapraszamy na rozmowę z p. Olafem Rodowaldem, trenerem lekkiej atletyki, nauczycielem i pedagogiem pracującym z młodzieżą w Gimnazjum Społecznym Milanowskiego Towarzystwa Edukacyjnego w Milanówku przy ul. Brzozowej 1. Z p. Olafem porozmawiamy o jednej z jego pasji, jaką jest lekkoatletyka. Dowiemy się na temat genezy powstania klubu sportowego MTE Milanówek, poznamy kadrę trenerską i najzdolniejszych zawodników, ale przede wszystkim postaramy się przybliżyć czytelnikom piękno królowej sportu. Każdy, kto […]

Zapraszamy na rozmowę z p. Olafem Rodowaldem, trenerem lekkiej atletyki, nauczycielem i pedagogiem pracującym z młodzieżą w Gimnazjum Społecznym Milanowskiego Towarzystwa Edukacyjnego w Milanówku przy ul. Brzozowej 1.

Z p. Olafem porozmawiamy o jednej z jego pasji, jaką jest lekkoatletyka. Dowiemy się na temat genezy powstania klubu sportowego MTE Milanówek, poznamy kadrę trenerską i najzdolniejszych zawodników, ale przede wszystkim postaramy się przybliżyć czytelnikom piękno królowej sportu.

Każdy, kto zna p. Olafa Rodowalda wie, że jest to niezmiernie skromny i życzliwy człowiek, który uwielbia pracę z młodzieżą. Szanowany nauczyciel i poważany trener, profesjonalista jakich coraz mniej możemy spotkać wokół siebie. Dlatego też zapewniamy, że lektura rozmowy z p. Olafem będzie przyjemnością, której powinien oddać się każdy sportowiec i kibic.

Serdecznie zapraszamy!

IMG_4031

Olaf Rodowald wręczający puchary zwyciężczyniom Mikołajkowego Turnieju Skoku Wzwyż w Milanówku 2015 r.

 

Mariusz Pilis: Kiedy pojawił się w Gimnazjum Społecznym w Milanówku pomysł na uprawianie przez uczniów lekkiej atletyki. Jaka jest geneza powstania klubu MTE Milanówek i dlaczego właśnie ta dyscyplina?

Olaf Rodowald: Gimnazjum Społeczne MTE w Milanówku powstało w roku 1999 i od początku istnienia starało się zachęcać młodzież do uprawiania sportu i aktywności ruchowej. Naszym największym problemem od zawsze była infrastruktura. Szkoły prowadzone przez inne organy niż jednostki samorządu terytorialnego, samodzielnie muszą sobie zapewnić całą bazę edukacyjną i sportową niezbędną do prowadzenia działalności. Nasza szkoła przez lata powoli powiększała swoją bazę, systematycznie rozwijając i przebudowując należący do nas obiekt przy ulicy Brzozowej. Jednocześnie cały czas odpłatnie korzystaliśmy także z obiektów należących do ZSG 3 i Liceum „Piasta” w Milanówku. Cały czas rosła populacja uczniów naszej szkoły. W ramach zajęć wychowania fizycznego i zajęć dodatkowych nasi uczniowie poznawali różne sporty, ale cały czas brakowało nam czegoś, co by wyróżniało naszą szkołę pod względem sportowym. W naszym powiecie można od razu wskazać pewne specjalizacje większości szkół. W Józefinie gra się w unihokeja, w Jaktorowie w piłkę ręczną, w Międzyborowie w siatkówkę. Z drugiej strony nie chcieliśmy rywalizować z klubami sportowymi z naszej okolicy, które też posiadają odpowiednią bazę, bo bez niej trudno było by osiągać dobre rezultaty. Zawsze w szkole mieliśmy wielu dobrych pływaków, czasem narciarzy lub snowboardzistów, ale to nadal nie zapewniało dostępności takiej dyscypliny dla ogółu naszych uczniów. Dlatego w 2011 roku przeprowadziliśmy „burzę mózgów” na temat dyscypliny, która powinna stać się naszą wizytówką. Doszliśmy do wniosku, że to właśnie lekka atletyka najlepiej spełnia nasze oczekiwania. Jest to dyscyplina, w której każdy znajdzie coś dla siebie począwszy od chodu przez biegi, skoki na rzutach kończąc. Poza tym w okolicy nie było jeszcze takiej oferty i co bardzo ważne, przynajmniej podstawowe elementy można zrealizować posiadając dość skromne zaplecze. Po pierwszych sukcesach, które pojawiły się już w 2012 roku postanowiliśmy zrobić kolejny krok i uzyskać licencję PZLA na starty w zawodach organizowanych przez związek.

W dzisiejszych czasach ciężko jest namówić dzieci i młodzież do uprania dyscyplin sportu o charakterze indywidualnym, gdyż przewagę mają gry zespołowe tj. piłka, siatkówka. Jak się Państwu udało przekonać młodzież, aby rozpoczęła treningi lekkiej atletyki?

Nie wydaje mi się, że dyscypliny indywidualne są mniej chętnie uprawiane niż zespołowe. Oczywiście piłka nożna, czy ostatnio siatkówka są pewnie bardziej medialne niż inne sporty, ale ilość dzieci trenujących pływanie, tenis, narciarstwo, karate jest niemniejsza niż w przypadku sportów zespołowych. W naszym klubie jesteśmy otwarci na zawodników zarówno zaczynających dopiero swoją przygodę ze sportem, ale także trenujących inne dyscypliny. Bardzo często lekkoatletyka jest świetnym uzupełnieniem treningu w sportach zespołowych.

Ile osób pracuje w Klubie z młodzieżą, proszę przedstawić nam Kadrę Trenerską. Trenerzy są również nauczycielami w Gimnazjum?

Tak, wszyscy jesteśmy nauczycielami w Gimnazjum Społecznym. Kulomiotami i częścią biegaczy zajmuje się pani Joanna Domagała, sama w młodości kulomiotka. Pan Adrian Pietrzak zajmuje się skoczkami w dal i biegaczami. Czasem wspiera nas pan Piotr Bronowski w młodości sprinter i płotkarz. Skoczkowie wzwyż i część biegaczy przypadli mnie.

Ilu sportowców uprawia w Klubie lekką atletykę. Jakie konkurencje uprawiacie, nie są to tylko same biegi?

Każdy z uczniów Gimnazjum Społecznego MTE, może u nas trenować. Ale stale trenuje około 30 zawodników. Oczywiście biegi na różnych dystansach głównie kojarzą się z lekką atletyką. U nas są one obecne, ale także mamy skoczków wzwyż, w dal, kulomiotów. W tej chwili rozszerzamy naszą ofertę o płotki, oszczep i będziemy szykować wieloboistki do rywalizacji.

Jaki poziom sportowy prezentują uczniowie, którzy podejmują naukę w Gimnazjum i jednocześnie treningi w Klubie? Dużo z nich jest przygotowanych do podjęcia specjalistycznego treningu, czy niestety muszą Państwo rozpoczynać od pracy nad ogólnym rozwojem fizycznym zawodników?

Z tym jest bardzo różnie. Są uczniowie, którzy już dość wcześnie zetknęli się z różnymi sportami, mają dobrze rozwinięte cechy motoryczne i koordynacyjne, co ułatwia i przyśpiesza osiąganie dobrych rezultatów. Trenujemy także młodzież, która wcześniej miała niewielki kontakt ze sportem. Na początku bardziej liczą się chęci i zaangażowanie, niż osiągane rezultaty. One przyjdą z czasem.

Jak często trenujecie w ciągu tygodnia? Czy poza treningami, młodzież uzupełnia wszechstronny rozwój na lekcjach wychowania fizycznego w Gimnazjum?

Mamy trzy treningi specjalistyczne w tygodniu. Oczywiście w miarę możliwości lekką atletykę jako podstawę dla innych sportów wykorzystujemy na lekcjach.

Można powiedzieć, że lekka atletyka jest obecnie sportem niszowym. W naszej części Mazowsza nie ma zbyt wielu prężnie działających Klubów. Dlatego też MTE Milanówek wyróżnia się na mapie sportowej. Z jakimi więc Klubami (w swoich kategoriach) prowadzicie zmagania na stadionach lekkoatletycznych?

Sama lekkoatletyka może nie jest niszowa, ale faktycznie w pobliżu klubów jest mało. W pobliżu można wskazać UKS Otrębusy, Flipides Teresin, Aktywni Sochaczew, Kondycja Piaseczno. Oczywiście kilka bardzo mocnych klubów znajduje się w Warszawie – Skra, AZS AWF, UKS Sprint 2020, UKS LA Basket, UKS Gepard i inne. Na Mazowszu należy też wymienić kluby z Pułtuska, Płocka, Radomia i Siedlec.

W Milanówku nie ma profesjonalnej bieżni tartanowej, co chyba jest największą bolączką Klubu. Jak więc sobie radzicie z brakami logistycznymi, gdzie najczęściej trenują lekkoatleci z MTE Milanówek i w jakich warunkach?

Faktycznie w Milanówku brakuje obiektu lekkoatletycznego z prawdziwego zdarzenia. Właściwie wszystkie okoliczne gminy posiadają obiekty nadające się do treningu i przeprowadzania zawodów w kategorii młodzika. Najlepszy stadion pod tym względem znajduje się w Międzyborowie. W Milanówku przy szkołach znajdują pojedyncze obiekty jak skocznie w dal, 60 metrowe tartanowe proste lub małe okrężne bieżnie. W tym roku powstała taka okrężna bieżnia (o długości około 100m) przy sąsiadującej z nami Prywatnej Szkole Podstawowej, z której możemy korzystać. Do tej pory treningi biegowe odbywały się głównie wokół lub na Orliku w Milanówku i naszym własnym boisku. W sezonie zimowym ograniczamy się do naszej własnej sali gimnastycznej i wynajmowanej hali od ZSG 3. Takie warunki należ nazwać bardzo skromnymi, ale mamy nadzieję, że wkrótce powstanie na Grudowie obiekt lekkoatletyczny, który będzie służył uczniom z ZSG1 i mieszkańcom miasta w tym zawodnikom MTE Milanówek.

Mimo tego zawodnicy MTE Milanówek startują na wielu imprezach sportowych? Proszę powiedzieć, gdzie i na jakich zawodach można spotkać naszych lekkoatletów?

Staramy się uczestniczyć we wszystkich zawodach w naszym województwie. Oczywiście zwłaszcza tych skierowanych do zawodników w grupie wiekowej młodzików i juniorów młodszych. Startujemy w zawodach organizowanych przez SZS, PZLA i kluby sportowe. W roku 2015 startowaliśmy na wszystkich etapach zawodów SZS od powiatowego kończąc na finale wojewódzkim Mazowieckich Igrzysk Młodzieży Szkolnej. Startowaliśmy w mityngach w Warszawie, Kozienicach, Teresinie, Siedlcach. Najlepsi z naszych zawodników w kategorii młodzików startowali na Międzywojewódzkich Mistrzostwach Młodzików w Pasłęku oraz w kategorii junior młodszy w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży, czyli Mistrzostwach Polski w tej kategorii wiekowej w Łodzi.

Wielokrotnie też na łamach portalu pisaliśmy o wspaniałych wynikach uzyskiwanych przez sportowców MTE Milanówek, proszę przedstawić nam kadrę i osiągnięcia.

W 2015 roku największe osiągnięcia miała Zosia Paszkiewicz. Zosia startowała w skoku wzwyż, w którym wygrała Mazowieckie Igrzyska Młodzieży Szkolnej w Siedlcach, była najlepsza na listach rankingowych na Mazowszu i zakwalifikowała się do OOM w Łodzi, gdzie po eliminacja weszła do ścisłego finału, w którym zajęła 12 miejsce. W Mistrzostwach Mazowsza medale srebrny i brązowy zdobyli odpowiednio Kuba Dzięgielewski w skoku wzwyż i Jan Głębocki na 300m. Kuba z Jankiem oraz Mikołaj Zduńczyk, Maja Koperska i Gabriela Maliborska reprezentowali nas na Międzywojewódzkich Mistrzostwach Młodzików, gdzie nie zdobyli medali, ale zajmowali wysokie pozycje.

Klub MTE Milanówek nie ogranicza się jedynie do startów wyjazdowych, sami również organizujecie od kilku lat fantastyczną imprezę, jaką jest Mikołajkowy Konkurs Skoku Wzwyż. Czyj to był pomysł i jak doszło do jego realizacji? Proszę opowiedzieć więcej o formule zawodów?

Pomysł był związany z tym, że w naszej szkole i klubie skok wzwyż stał się jedną z wiodących konkurencji. Chcieliśmy dać pewien impuls do ciężkiej pracy w okresie jesiennym, aby cel jakim jest przygotowanie się do sezonu halowego był trochę bliższy i bardziej namacalny dla naszych zawodników. Zawody zostały pomyślane, jako sprawdzian młodzieży milanowskiej z zaproszonymi zawodnikami z innych klubów. Trzeba przyznać, że co roku przyjeżdżają do nas ciekawi zawodnicy, z których w przyszłości mogą wyrosnąć mistrzowie. Pierwsza edycja grudniu 2013 roku była zagrożona przez pogodę. Nagły atak zimy spowodował, że zaproszona do nas Aleksandra Nowakowska z Piotrkowa nie dojechała. Teraz można powiedzieć, że szkoda bo Ola jest już wielokrotną medalistką Mistrzostw Polski i czwartą zawodniczką Mistrzostw Świata Juniorów Młodszych w Cali (Kolumbia). W pierwsze edycji zwyciężyli zawodnicy MTE – Zofia Paszkiewicz i Bartek Gajewski. W 2014 roku na naszej imprezie pojawiło się więcej zawodników z innych klubów m.in. Justyna Szwejk, Natalia i Olga Gąsiewskie, Gabriela Pawłowska, Kacper Aukszten, Damian Siemek, czyli zawodnicy liczący się na Mazowszu, ale znowu zwycięsko wyszli zawodnicy MTE – Zosia Paszkiewicz i Janek Olejniczak.

Można powiedzieć, że wspomniane zawody z roku na rok nabierają większej sportowej wagi. W tegorocznej edycji na milanowskim parkiecie padł fantastyczny wynik w konkurencji dziewcząt, proszę przypomnieć czytelnikom o tym wydarzeniu?

Tak, w trzeciej edycji naszych zawodów wystartowała między innymi Weronika Kaźmierczak z UKS Błyskawica Domaniewice, która jest bardzo perspektywiczną zawodniczką młodego pokolenia. W naszych zawodach zwyciężyła skacząc 163cm, co jest najlepszym wynikiem w hali w Polsce w kategorii U14. Wyżej w tej kategorii skakała tylko Aneta Rydz, ale na otwartym stadionie. Dodatkowym utrudnieniem był nawierzchnia naszej hali. Drewniany parkiet nie pozwala na skakanie w kolcach lekkoatletycznych, co utrudnia osiąganie takich wyników jak w hali z tartanową nawierzchnią.

Proszę powiedzieć, jakie są sportowe losy Państwa zawodników, uczniów Gimnazjum po zakończeniu edukacji w placówce. Czy po krótkiej przygodzie z lekką atletyką w MTE Milanówek nadal trenują tę dyscyplinę, czy jednak rozstają się z tym sportem?

Ze względu na brak bazy, nie możemy zapewnić naszym zawodnikom optymalnego rozwoju na dalszych etapach kariery sportowej. Namawiamy naszych zawodników, aby kontynuowali swoje kariery sportowe w innych klubach lub szkołach mistrzostwa sportowego. Niestety przejście do szkoły ponadgimnazjalnej, najczęściej w Warszawie wiąże się z długimi dojazdami i poświęceniu większej ilości czasu nauce niż dotychczas. Nie sprzyja to regularnym treningom, które na tym etapie powinny być częstsze i bardziej intensywne niż wieku młodzika. Taki odpływ zawodników, można zaobserwować także w innych dyscyplinach. Jak się wydaje jest to problem systemowy związany ze szkołami ponadgimnazjalnymi i ich stosunkiem do uczniów-sportowców.

Klub MTE Milanówek zrzesza młodzież uczącą się w Gimnazjum Społecznym. Czy nie myślicie Państwo, aby wraz z władzami Milanówka a nawet miast ościennych, rozszerzyć swoją działalność o dzieci i młodzież z innych szkół?

Faktycznie większość naszych zawodników to uczniowie Gimnazjum Społecznego, ale w ostatnim roku prowadząc zajęcia współfinansowane przez Burmistrza Miasta w ramach zadania zleconego przez gminę a związanego ze zwiększeniem dostępności kultury fizycznej i sportu otworzyliśmy się na uczniów z innych szkół. Na nasze zajęcia zaczęli przychodzić uczniowie SP 2 w Milanówku. Myślę, że niektórzy z nich jak choćby Basia Burlewicz są bardzo perspektywicznym lekkoatletami. Natomiast, aby rozszerzać działalność potrzebujemy większego zaangażowania samorządu, z czym bywa różnie.

Czego należy życzyć Państwu przed sezonem letnim? Jakie starty w tym roku będą najważniejsze i z którymi wiążą Państwo największe oczekiwania?

Wiosną najistotniejsze nasze starty to zawody SZS, gdzie będziemy chcieli powtórzyć zeszłoroczne wyniki. Z najmłodszymi będziemy szykować się do startów w cyklu „Czwartków lekkoatletycznych”, zobaczymy tylko gdzie wystartujemy. Jeśli do skutku dojdą plany KS Biegi Grodzisk to właśnie tam. Jeśli nie, wystartujemy w Pruszkowie. Jednocześnie starsi zawodnicy, jeśli tylko będą w optymalnej formie mają szanse startu w Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży. Jesienią najważniejszym naszym startem będą Międzywojewódzkie Mistrzostwa Młodzików.

Zawodnikom należy życzyć, aby omijały ich kontuzje. Wtedy forma i sukcesy przyjdą same.

Dziękujemy za rozmowę i życzymy sukcesów Panu i Pana Zawodnikom.

9.3

Ocena artykułu

Polecane

Dodaj komentarz

Imię*